Wypad na okonia zakończył się spinningowym łowieniem szczupaka. Jest październik i szczupak zaczyna rozrabiać, w moich okoniowych miejscówkach zaczęły dominoCzego dowiesz się z artykułu?: Podstawowe zagadnienia skutecznego łowienia szczupakówJak się zachowują, jak atakują, co atakują, jakie lubią miejsca?Jak ogromne znaczenie ma widoczność w wodzie dla łowienia szczupaków Spis treści: Jak złowić szczupakaAtak szczupakaBytowanie szczupakaCo je szczupakWidoczność w wodzie a żerowanie szczupakaZ perspektywy szczupakaZ perspektywy wędkarza Jak złowić szczupaka? Na to proste pytanie, nie ma niestety prostej odpowiedzi. Na skuteczne łowienie szczupaka składa się wiele czynników a także wiele niewiadomych. Są to rzeczy niemożliwe do poruszenia w jednym tekście, dlatego poświęciliśmy łowieniu szczupaków cały dział. Upraszczając maksymalnie łowienie szczupaka musisz wiedzieć: Jakie są ich zwyczaje- jak polują, na co polująGdzie łowić szczupakiKiedy łowić szczupakiJak łowić szczupakiNa co łowić szczupaka Wszystko to poruszymy w kolejnych artykułach. Oczywiście oprócz tych podstawowych zagadnień jest jeszcze wiele kruczków i detali w temacie połów szczupaka. Spokojnie, wszystko z czasem opiszemy. Obiecujemy. Na szczęście, szczupak na spinning jest całkiem prosty do złowienia, jak się wie jak to zrobić 🙂 Jedno jest pewne. Na pewno nie dostaniesz na tacy gotowego sposobu jak złapać szczupaka. Jeśli ktoś chce Ci go dać, oznacza, że sam niewiele wie na ten temat. Dostaniesz za to wiedzę, dzięki której odnajdziesz się na każdej wodzie, w każdych warunkach i będziesz mógł skutecznie łowić szczupaki na spinning, casting, muchę a nawet samymi rękoma! Aby skutecznie łowić szczupaki, musisz najpierw dobrze je poznać i zrozumieć: Atak szczupaka Wbrew wyobrażeniom, szczupaki nie siedzą w jednym miejscu czekając aż coś przepłynie im bezpośrednio pod nosem, w wiekszosci wypadkow niezauważenie, podpływają do swoich ofiar, wyskakują do z kryjówek a nawet czasem gonią. Polecam w YouTube wpisać “underwater pike attack” Jak atakuje szczupak? Najpierw zauważa swoją zdobycz wzrokiem, obraca się w jej stronę lub podpływa, jeśli zdobycz jest dalej. Wykorzystuje element zaskoczenia, im bliżej uda mu się podpłynąć niezauważony do ofiary tym lepiej. Gdy jest już w zasięgu strzału, błyskawicznie atakuje rozdziawiając paszczę. Na bliskim dystansie, głównym zmysłem który pozwala mu skutecznie wycelować w ofiarę jest linia naboczna. Zdolność do pozostania niezauważonym, jest główny czynnikiem wpływającym na sukces ataku! Staraj się patrzeć na miejsca w jeziorze właśnie z perspektywy szczupaka. Bytowanie szczupaka Najczęściej zajmują okolice podwodnej roślinności. Dają im schronienie, miejsce do zasadzki i wykorzystanie kamuflażu. Trzyma się też przy nich ich pokarm. Większe sztuki mogą pozwolić sobie na “odsłonięcie się” i często przechodzą w toń jeziora lub głębsze stoki, nie porośnięte już tak mocno roślinnością. Gdzie znajdą zimniejsza, lepiej natleniona wodę a także dostęp do większych ofiar. Szczupaki najlepiej czują się w temperaturze w okolicach 19 stopni, mają wtedy najlepsze przyrosty. Są rybami “chłodnolubnymi”. Gdy temperatura wzrasta ponadto, będą wybierać jak najzimniejsza wodę z jak największym zasobem tlenu. Nie wiem czy wiesz ale woda w jeziorze nie jest jednakowa, różni się zależnie od głębokości, falowania, kierunku wiatru i prądów podwodnych. Nie są drapieżnikami stadnymi, polują indywidualnie, co nie znaczy że nie mogą przebywać w skupiskach w jednym miejscu. Szczupak będzie przebywał w miejscu, w jakim będzie mu „wygodnie”. Jeśli takich miejsc na łowisku jest wiele, będą stać pojedynczo. Jeśli takich miejsc jest mało, będą się grupować. Jeśli złowisz szczupaka w danym miejscu, dobrą praktyką będzie zostanie na nim i upewnienie się że nie ma ich tam więcej. Skoro miejsce pasowało jednemu, to może pasowało i innym? Co je szczupak Jak każdy drapieżnik, szczupak skupia się na tym, aby najeść się jak najmniejszym kosztem. Jest to dla niego kwestia życia i śmierci. Będzie wybierał pokarm, który będzie dla niego najłatwiejszy do upolowania, jednocześnie dając mu jak najwięcej energii. Błędne jest przekonanie, aby szczupak wybiórczo atakował swoje ofiary. Nie siedzi w menu w restauracji i nie wybiera, dzisiaj wzdręgi, jutro okonie, pojutrze płocie… Na dobrą sprawę ma to dla niego najmniejsze znaczenie. Atakuje to co ma pod ręką… a raczej pyskiem. Dotyczy to zarówno gatunków ofiar, jak i ich wielkości. Jeśli szczupak “żeruje na narybku”, nie zrezygnuje z większej zdobyczy, jeśli ta przepłynie mu pod nosem. Z jakiego powodu miałby to zrobić? Drapieżniki kierują się instynktem przetrwania i “opłacalnością” ataku. Ofiary jakie padają najczęściej łupem wymiarowych szczupaków najczęściej mieszczą się w przedziale 10-20 cm. Część badań wskazuje na optymalnym rozmiar pokarmu szczupaka na ⅓ -¼ długości ich ciała. Im szczupak będzie większy, tym ten stosunek będzie maleć. Ataki na duże przynęty są agresywniejsze, mocniejsze. Małe przynęty atakowane są o wiele lżej, są ledwo w pysku. Pokazuje to w jasny sposób, że zaatakowanie większej ofiary, wymaga więcej wysiłku od szczupaka aby atak miał szanse na powodzenie. Natomiast aby zaatakować małą ofiarę, starczy lekkie kłapnięcie pyskiem. Kilkucentymetrowa drobnica będzie banalną zdobyczą dla metrowej sztuki. Jednakże uganianie się za nią, będzie zabierać za dużo energii… rachunek zysku i strat będzie niekorzystny. Mimo wszystko czasem szczupaki atakują paprochy, jest tak najczęściej gdy przynętą rzucisz pod sam pysk ryby. Aby zaatakować takiego paprocha, nie musi się praktycznie ruszać i tracić energii. Nie musisz przykładać zbytniej uwagi do imitowania natury, szczupaki i tak tego nie doceniają. Atakują wszystko. Nie tylko imitację natury ale także wynalazki, jaskrawe kolory, nowe kształty. Szczupaki nie mają atlasów ryb, są drapieżnikami. Jeśli coś jest odpowiedniej wielkości i rusza się jak coś, co można zjeść, jest dla niego potencjalną ofiarą. Mimo wszystko nie oznacza to, że powinieneś zupełnie to olać. Imitowanie pokarmu, który szczupak dobrze zna, jest z pewnością dobrą praktyką i zwiększa skuteczność wędkarza. Ostatnia kwestia w temacie pokarmu ofiar, kanibalizm. Czyli szczupak, szczupakowi, szczupakiem. Jest to raczej mit, jak wcześniej wspominałem, szczupak nie przywiązuje do tego wagi. Czy atakuje małego szczupaka czy leszcza… co za różnica. Jak nadaje się do zjedzenia, można go jeść. Widoczność w wodzie a żerowanie szczupaka Wbrew pozorom widoczność w wodzie oraz jej mętność ma o wiele większe znaczenie, niż tylko dobranie odpowiedniego koloru gumy. Z perspektywy szczupaka Szczupak tak jak każdy drapieżnik stara się wykorzystać swoje przewagi, którymi został obdarzony przez matkę naturę. Atutami szczupaka jest dobry kamuflaż i wzrok o wiele lepszy od jego ofiar. Naturalnie predysponuje go to do polowania z zasadzki. Przy dobrych warunkach świetlnych nie może w pełni wykorzystać tych atutów! Co prawda będzie doskonale widział ofiarę ale działa to w też druga stronę! Ofiary z łatwością go wypatrzą. Idąc tym tropem, możemy określić kiedy najlepiej bierze szczupak!Przy gorszych warunkach przestaje być dobrze widoczny dla ofiary, ze względu na jego własny kamuflaż. Szczupak zaś nadal widzi swoje ofiary całkiem dobrze, dzięki rozwiniętym wzrokowi, przez co ma nad nią przewagę. Może podpłynąć do niej bliżej bez zauważenia. W takich warunkach skuteczność jego ataków wzrasta! Polowanie w gorszej widoczności jest dla szczupaka bardziej efektywne, o czym doskonale wie. Czy to oznacza że w czystych wodach i dobrych warunkach szczupaki głodują? Oczywiście że nie. Szczupaki się adaptują, w takich miejscach najczęściej żerują mocniej w okolicach świtu i zachodu słońca lub gdy pogoda, a zarazem widoczność w wodzie, się pogorszy. Adekwatnie, w wodach z natury mętnych, nie musisz skupiać się tak na granicach dnia z nocą, możesz spodziewać się brań przez większość dnia. Nie oznacza to też, że tylko w takich momentach możesz liczyć na złowienie ryby, myśl o tym raczej jako o zwiększeniu swoich szans na sukces. Wędkarstwo nie jest zero-jedynkowe a ryby to nie kalkulatory. Podsumowując, w gorszej widoczności w wodzie szczupak ma wyraźną przewagę nad swoimi ofiarami, jednak nie może też być zbyt ciemno! Wtedy zmysł wzroku w ogóle nie będzie przydatny. Z perspektywy wędkarza Każdy kij ma dwa końce, im mniejsza widoczność, tym szczupak widzi mniej wody a zatem trudniej mu namierzyć potencjalne ofiary, a w tym i Twoją przynętę! Zmysł linii nabocznej działa dopiero w bliskim dystansie, natomiast wzrok pozwala namierzyć ofiarę oddaloną nawet o kilkanaście metrów. Dlatego też nawet przy dobrej widoczności w wodzie, absolutnie nie jesteś pozbawiony szans na brania. Z większą widocznością w wodzie, zwiększa się też widoczność Twojej przynęty- więcej szczupaków może ją zobaczyć i ewentualnie zaatakować. Musisz wziąc takżę pod uwagę to, że w czystej wodzie, szczupak będzie miał okazję dłużej obserwować przynętę. Ma więcej czasu do rozmyślenia się, zaatakować czy nie? Dlatego też podczas takich warunków warto zdecydowanie przyspieszyć prowadzenie. Gdy łowisz w mętnych wodach, z tych samych powodów, warto przynętę zwolnić. Szybko prowadzona, może zostać zupełnie niezauważona przez szczupaka. Co sprowadza się do ogólnej rady, im widoczność w wodzie jest większa, tym prędkość prowadzenia przynęty na szczupaki powinna być szybsza. Im warunki są gorszę tym łatwiej “oszukać” i sprowokować szczupłego do ataku ale też trudniej mu, namierzyć przynętę. Przez co musisz „gęściej” rzucać na miejscówce i poświęcać jej więcej czasu. Podsumowując, polowanie na szczupaka rządzi się swoimi prawami. Zarówno do czystej jak i mętnej wody wędkarz, tak samo jak szczupak(mimo że nie jest aż tak dobrym drapieżnikiem), musi się dostosować i wybrać odpowiednia strategie łowienia. Prędkość zwijania przynęty, czas i porę łowienia, głębokość prowadzenia, czy też przynętę samą w sobie.Jak złowić na spinning szczupaka w maju wędkarstwo spinningowe. Jak łowię majowe szczupaki, oto kilka porad jak łowić na spinning, ja osobiście preferuję przynęty max 10 cm,
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.
To typowy drapieżnik, który średnio osiąga metr długości i 5 kg wagi. Szczupaki mogą występować praktycznie w każdej wodzie. Żyją m.in. w wodach słodkich (płynących i stojących), jak również w słonawych wodach Bałtyku. Kiedy jest sezon na szczupaka i jak zabrać się za jego połów? O tym w dalszej części poradnika.Spinning pozostaje jednym z najpopularniejszych rodzajów wędkarstwa w naszym kraju. Łowienie ryb na spinning wymaga jednak odpowiedniej techniki, a także sprzętu, akcesoriów oraz przynęt. W artykule przedstawiamy podstawowe informacje na jego temat. Wędkarstwo spinningowe to popularna metoda sportowego oraz amatorskiego połowu ryb drapieżnych, takich jak szczupaki, okonie czy sandacze. Wymaga ona specjalnej, acz względnie łatwej do opanowania techniki zarzucania przynęty. W wielu przypadkach łowienie ryb na spinning będzie skuteczne również wówczas, gdy poszukujemy ryb odżywiających się roślinami oraz małymi bezkręgowcami. Do wędkowania spinningowego potrzebne będą nam: dedykowane wędzisko, kołowrotek oraz kilka typów przynęt. Na czym polega łowienie ryb na spinning? Zasada łowienia ryb na spinning jest dość nieskomplikowana. Rybak nieustannie i naprzemiennie zarzuca i ściąga przynętę, czekając na to, aż zainteresuje się nią ryba. Równocześnie przy pomocy ruchów wędki może wykonywać drobne ruchy symulujące zachowanie osłabionej lub rannej ryby, będącej idealnym celem dla naszego poszukiwanego drapieżnika. Skuteczne zachęcenie ryb tym sposobem wymaga oczywiście wprawy i doświadczenia, różne gatunki będą reagować najlepiej na przynęty zachowujące się w nieco inny sposób oraz przebywające na rożnych głębokościach wody. O sukcesie połowu decyduje tu również rodzaj wybranej przynęty, w spinningu używa się bowiem trzech typów sztucznych przynęt (gumy, blaszki i woblery), z których część budową stara się jak najbardziej realistycznie odzwierciedlić wygląd rybek, na które polują drapieżniki. Jaki sprzęt do wędkarstwa spinningowego? Wędki używane w łowieniu na spinning są dość krótkie, ich długość wynosi zazwyczaj od 1,8 do 3,3 m. Kołowrotek dopasowany jest do żyłki lub plecionki, odpowiadającej grubością poszukiwanemu gatunkowi ryb. Zwłaszcza ta druga jest zalecana do spinningu, ze względu na swoją sztywność oraz mniejszą średnicę. W łowieniu spinningowym korzystamy przede wszystkim ze sztucznych przynęt w trzech typach. Woblery to wykonane z drewna lub plastiku imitacje larw, owadów lub rybek wielu różnych gatunków. Najdroższe przynęty tego typu to wręcz małe dzieła sztuki, przypominające do złudzenia swoje żywe odpowiedniki. Sklepy wędkarskie oferują niezwykle bogaty wybór kolorów i kształtów woblerów, które często tworzone są z myślą o zbawieniu konkretnych gatunkach. Woblery różnią się pomiędzy sobą także głębokością, na jaką się zanurzają, oraz sposobem zachowania w wodzie. Niezwykle proste przynęty wykonane z metalu lub plastiku, które zakończone są haczykiem. Składają się one z przykuwającej wzrok ryby błyszczącej płytki, której często towarzyszą również dodatki, takie jak np. koraliki. Ze względu na ruchy, jakie wykonują w wodzie, przynęty tego typu dzielimy na obrotowe lub wahadłowe. Są to przynęty wykonane z silikonu lub gumy, które poza rybkami mogą naśladować larwy, owady oraz np. kijanki. Zanurzone w wodzie szybko się poruszają, kusząc znajdujące się w pobliżu ryby. Typy wędkarstwa spinningowego Istnieją w sumie cztery typy spinningu wędkarskiego, które różnią się wielkością stosowanych przynęt oraz długością wędki, co bezpośrednio przekłada się na rodzaj łowionych ryb. W spinningu lekkim używa się przynęt o masie od 3 do około 10 gramów, a także krótkiego wędziska o długości od 1,8 do 2,5 metra oraz lekkiego i niewielkiego kołowrotka o dużej pojemności i bardzo cienkiej żyłki lub plecionki. Lekki spinning wymaga doświadczenia i sprawdzi się np. w małych rzeczkach i strumieniach, gdzie łowimy pstrągi, klenie czy okonie. Najpopularniejszy typ łowienia ryb na spinning. W tym przypadku używa się przynęt o wadze od 10 do 30 gramów oraz wędziska o długości 2,1-2,7 metra, kołowrotka o średnie wielkości, a także wytrzymałej żyłki lub plecionki, która dostosowana jest do konkretnej ryby. Idealny do wędkowania na jeziorach i rzekach, zarówno z brzegu, jaki i z łodzi, w poszukiwaniu szczupaków i innych pospolitych gatunków. Spinning przystosowany do łowienia największych okazów ryb, takich jak sumy czy duże szczupaki, głównie z brzegu oraz z łodzi na jeziorach lub stawach. Stosowana tu przynęta waży od 30 do nawet 70 gramów, a wędki mogą mieć nawet ponad 3 metry długości. Niezbędna jest tu również gruba i wytrzymała żyłka. Kompletne przeciwieństwo spinningu ciężkiego, w którym przynęta waży od 0,5 do 3 gramów, jest ona sparowana z najmniejszymi kołowrotkami obsługującymi bardzo cienkie żyłki lub plecionki. Lekki spinning sprawdza się podczas połowów w płytkich strumieniach i zbiornikach wodnych, choć w rękach doświadczonych wędkarzy sprawdza się też w większych rzekach lub jeziorach. Kiedy można łowić na spinning? Wielu wędkarzy zainteresowanych spinningiem zadaje sobie pytanie, kiedy można łowić na spinning? Odpowiedź na to pytanie zależy przede wszystkim od gatunku ryby, na jaki mamy zamiar zapolować. Okresy ochronne poszczególnych ryb zależą od decyzji lokalnych oddziałów Polskiego Związku Wędkarskiego, a także Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministra Środowiska. Po aktualne informacje powinniśmy więc kierować się na strony internetowe tych instytucji.Lelów i duży okoń i kilka szczupaków! Tylko raz tam byłem, ale mam nadzieję, że nie ostatni. Jest tam piękny zbiornik, woda czyściutka! Aż chce się łowić! A Szczupak Jest jednym z najbardziej znanych gatunków ryb w Polsce. Wielu początkujących wędkarzy chce go złowić, jednak nie zawsze się udaje. Mam nadzieję, że poniższe rady pomogą nie tylko w złowieniu, ale i ustanowieniu znacznego rekordu życiowego w połowie polskich wodach dorasta do 150 cm długości i 25 kg. Przeciętnie poławia się osobniki 50-80 cm, ważące 1-3kg. Tarło odbywa się od końca marca do końca kwietnia. Siedliskiem szczupaka są rzeki, jeziora, słone wody przybrzeżne Bałtyku, glinianki, wyrobiska, stawy, starorzecza, zbiorniki zaporowe. Ryba ta lubi przebywać w strefie gęsto porośniętej, w pobliżu uskoków i nierówności dna, a także pni drzew. W jeziorach penetruje okolice podwodnych łąk w poszukiwaniu pożywienia lub czatuje w partiach przydennych. Do jego jadłospisu należą głównie ryby, czasem żaby, ssaki i ptactwo łowieniaSzczupaka łowi się metodą spinningową, gruntową i spławikową (na żywca lub martwą rybkę). Sprzęt do połowu szczupaka powinien być mocny. Wędka długości metra o sztywnej akcji. Wytrzymały kołowrotek z żyłką We wszelkich zestawach szczupakowych obowiązkowy jest metalowy lub wolframowy przypon chroniący przed ostrymi zębami niezbędnymi akcesoriami do połowu szczupaka są: -kleszcze chirurgiczne lub szczypce - ułatwiają usuwanie przynęty z paszczy szczupaka. -rozwieracz - jego zadaniem jest otworzenie paszczy - pomaga wyjąć rybę z metodzie gruntowej używa się żywców długości około 8-16cm. Najlepsze gatunki żywców to płocie, karasie, wzdręgi, ukleje i krąpie. Jeśli chodzi o przynęty spinningowe, najlepsze są błystki wahadłowe (Alga, Mors, Gnom itp.), woblery, obrotówki nr 3-4 oraz gumowe przynęty - rippery i twistery i cała gama innych sztucznych połowuOptymalne miesiące do połowu szczupaka to: maj, wrzesień, październik. Drapieżnik ten zaczyna intensywnie żerować na jesieni, w momencie obumierania i opadania roślin podwodnych. Jeśli chodzi o porę dnia, najlepsze są ranki i późne godziny popołudniowe. W dni wietrzne i pochmurne, może żerować cały na szczupakaDodatkowe informacjeJeżeli w naszym jeziorze zaobserwujemy ogromne stada karłowatych leszczy i płoci, które biorą na spławik jak oszalałe na płytkiej i głębokiej wodzie, to nie powinniśmy liczyć na obfite połowy zębaczy. Szczupaki zapewne są w jeziorze, ale nie będzie łatwo zachęcić je do pożarcia naszej przynęty. Mnóstwo drobnych ryb zapewnia im obfitą ucztę o każdej porze dnia, i nie muszą się najadać na zapas. W takich warunkach powinno się raczej podać szczupakowi przynętę jaskrawą, nie przypominającą naturalnego pokarmu, którego wokół jest zatrzęsienie. Na przykład dużego czarnego twistera czy zielonego z brokatem albo żółtozieloną gumową żabę, albo duże czarne lub biało-czerwone wirówki i czarny scenariusz, który dotyczy przede wszystkim głębokich jezior typu sielawowego lub wyjątkowo typu leszczowego. Mimo wszystko w wielu jeziorach populacja szczupaka jest zadowalająca. I tam możemy pokusić się o stosowanie przynęt mniej wyszukanych, czyli różnego rodzaju ripperów, kopyt i twisterów o barwach przypominających naturalne pożywienie drapieżców, ale też niewielkich srebrzystych, nakrapianych wirówek. Tym razem nasz zestaw koniecznie wzbogaćmy o wolframowy przypon, który uniemożliwi drapieżcy odgryzienie przynęty. Najlepszymi łowiskami szczupaków jest strefa przybrzeżna jezior i wszelkie śródjeziorne blaty i wypłycenia porośnięte roślinnością zanurzoną, a także strome uskoki dna poniżej gwałtownie opadających brzegów, gdzie leżą zatopione i przepisySzczupak ma wymiar ochronny wynoszący 50 cm. Okres ochronny rozpoczyna się od 1 stycznia, a kończy 30 kwietnia. Ponadto w ciągu doby można zabrać 2 sztuki szczupaka, łącznie z tymi gatunkami: troć jeziorowa, troć wędrowna, łosoś, sandacz, sieja, boleńZAPRASZAM DO ODWIEDZANIA I DYSKUSJI NA NASZYM FORUM. Doświadczeni wędkarze czekają na konkretne pytania i problemy, które będą mogli DO FORUM1.Ryby łowimy na Chorwacji godzinę przed wschodem słońca i godzinę po wschodzie słońca. 2.Godzinę przed zachodem słońca i godzinę po zachodzie słońca. Jest wiele czynników od którego zależy jakość połowu. Jest to jednak już jakby inny bardzo zaawansowany rozdział. Ryby widać i po prostu biorą albo nie.
Młodzi i niedoświadczeni wędkarze zadają mnóstwo pytań. Do tych powtarzanych najczęściej zalicza się to dotyczące tego, na co łowić szczupaka: na żyłkę czy plecionkę. Wbrew temu, co wydaje się w pierwszym momencie, jest to naprawdę skomplikowany temat. Udzielenie na takie pytanie jednoznacznej odpowiedzi jest tak naprawdę niemożliwe. Warto zdać sobie sprawę z tego, że na to, jaką decyzję w tym względzie podejmiemy, wpływa szereg czynników. Ostateczny wybór uzależniony jest od wiedzy posiadanej w tym temacie. Sklep oferuje szeroko wybór zarówno żyłek, jak i plecionek wędkarskich. Na co postawić? Porównanie żyłki i plecionki Zanim zajmiemy się samą przynętą na szczupaka, porównamy ze sobą plecionkę i żyłkę. Plecionka to: minimalna rozciągliwość; możliwa utrata koloru; brak pamięci; wyższa cena; wyższa wytrzymałość, jeśli wybierzemy tą samą średnicę; pochłanianie wody. Plecionka to: rozciągliwość wynoszącą nawet 10%; niezmienny, trwały kolor; zapamiętywanie kształtu – tyczy się to zwłaszcza starych żyłek; niższy koszt zakupu; mniejsza wytrzymałość, jeśli wybierzemy tę samą średnicę; brak pochłaniania wody. Ci, którzy planują łowić szczupaka metodą spinningu, powinni postawić na plecionkę. Minimalna rozciągliwość linki zagwarantuje bowiem zdecydowanie lepsze czucie pracy przynęty i pozwoli precyzyjniej zorientować się, że ryba bierze. Ci, którzy zaliczają się do zwolenników żyłki podkreślają, że z plecionki spadają złowione ryby. Jeśli jednak zestaw jest założony prawidłowo, nic takiego nie powinno mieć miejsca. Kiedy wybrać plecionkę na szczupaka? Jeśli zamierzamy łowić szczupaka na plecionkę, powinniśmy przede wszystkim pamiętać o tym, że brak rozciągliwości jest ogromnym atutem przy prowadzeniu przynęty. Już jednak podczas holu staje się dużą wadą. Plecionka jest w stanie zamortyzować zrywów ryby, co oznacza, że dużo większego znaczenia nabiera właściwe ustawienie sprzęgła kołowrotka. Trzeba to przypomnieć przede wszystkim tym wędkarzom, którzy zawsze w swojej karierze wędkarskiej sięgali po żyłki. Duże znaczenie ma także wędzisko. Pełni ono rolę amortyzatora zrywów ryby. Jeśli planujemy łowić szczupaki, wykorzystując niewielkie przynęty, wędka o cw do 100 gramów nie sprawdzi się najlepiej. Jeśli mimo zastosowania odpowiedniej wędki dochodzi do spadków ryb, koniecznie trzeba przyjrzeć się stosowanej przez siebie technice holu. Może bowiem okazać się, że to właśnie ona wymaga korekty. Oczywiście zdarza się, że szczupaki biorą tak delikatnie, że zapina się je za sam koniec szczęki. W takim przypadku nawet najlepiej dopracowana technika na nic się zda. Podobnie, jeśli chodzi o przynętę. Warto pamiętać, że najczęściej spadają ryby nieduże, a więc takie, których długość nie przekracza sześćdziesięciu centymetrów. Większe mają już na tyle twarde pyski, że nie powinno dochodzić do ich wypinania. Mówiąc o łowieniu szczupaka na plecionkę, warto wspomnieć także o castingu. To kolejne metoda łowienia, która raczej nie jest wykorzystywana do lekkich przynęt. Przy tych dużych tylko plecionka się sprawdzi. Wytrzyma one bowiem przeciążenia. Dlatego łowiący metodą castingu powinni stosować wyłącznie plecionkę. W przypadku wątpliwości zapraszamy do kontaktu z nami. Podpowiemy, jakie plecionki będą najlepsze. Kiedy wybrać żyłkę na szczupaka? Warto zacząć od tego, że w przypadku łowienia szczupaków, można sięgnąć po przynęty naturalne, a więc żywe i martwe rybki. Jako specjaliści raczej nie zachęcamy jednak do takiej metody. Dlaczego? Przynęty naturalne pozwalają najczęściej na łowienie drobnych szczupaków. Zdecydowanie lepszym wyborem są przynęty sztuczne. Żyłka to zdecydowanie lepszy wybór wtedy, kiedy nie zależy nam na czuciu przynęty oraz braku rozciągliwości. Jeśli do tego łowisko nie jest położone dalej niż dwadzieścia metrów od naszego stanowiska, żyłka sprawdzi się świetnie. Decydując się na żyłkę, należy pamiętać, że charakteryzuje się ona mniejszą niż plecionką pływalnością. Oznacza to, że jej zatopienie jest zdecydowanie prostsze. Wędkarze, którzy łowiąc na tak zwanego żywca, bardzo często sięgają po mocne teleskopowe (a nierzadko morskie) wędki, których cechą charakterystyczną jest duża sztywność. W efekcie amortyzacja jest bardzo mała. Można to zaobserwować zarówno podczas lotu, jak i samego zarzucania przynęty. Wielu wędkarzy dziwi się, że niewielkie żywce nie spadają, kiedy zestaw zarzucany jest dalej od brzegu. Pytają dlaczego tak się dzieje. Wynika to z tego, że mała rybka jest lekka i delikatna. Jeśli wędka jest sztywna, to tak naprawdę nie ma co amortyzować. Całe przeciążenie przenosi się wtedy na punkt, w którym zamocowana jest przynęta. Może to prowadzić do pęknięcia. Dlatego w takich przypadkach plecionki nie należy w ogóle brać pod uwagę. Zdecydowanie lepiej sprawdzi się żyłka, do której warto dobrać delikatniejszą wędkę. Dobrym wyborem jest cv 60. O czym warto pamiętać, łowiąc szczupaka? Z pewnością każdy doskonale wie, że od każdej reguły można na ogół wskazać przynajmniej kilka wyjątków, które warto znać. Nie inaczej jest, jeśli chodzi o łowienie szczupaka. Stawiając na łowienie szczupaka z wykorzystaniem przynęty naturalnej na zarośniętej i zawalonej drzewami gliniance, należy pamiętać, że aby postawić na plecionkę. Dobrać do niej trzeba mocniejszy zestaw wędkarski. Związane to jest z siłowym holem, z którym trzeba się liczyć, decydując się na łowienie w takich warunkach. Trudno jednoznacznie wskazać, które rozwiązanie przy łowieniu szczupaka jest lepsze: żyłka czy plecionka. Jeśli jednak posiadamy dodatkową wiedzę w zakresie różnych zależności i czynników wpływających na łowienie, podjęcie ostatecznej decyzji i dokonanie dobrego wyboru będzie zdecydowanie prostsze. Zapraszamy na – znajdziesz tam szeroki wybór żyłek i plecionek.
W filmie pokazuje mój ostatni wypad na żywca. Udało się coś złowić i opowiedzieć wam o mojej technice, taktyce i podejściu do łowienia tą metodą.Jak Łowić Na
Od tego jak podejdziemy do tego tematu będzie zależał nasz wynik końcowy. Złowienie szczupaka w rzece jest trudne ale nie graniczy z cudem. Dlatego w kilku krokach postaram się pomóc Ci złowić pierwszego szczupaka z rzeki. Aby tego dokonać wybierz dogodne miejsce, w którym szczupak może przebywać. Zachęcamy do przeczytania naszego artykułu, w którym opisaliśmy miejsca szczupakowe w rzece. (kliknij tutaj) Gdy mamy już jakiś pogląd na miejsca, w których możemy spotkać szczupaka zabierzmy się do łowienia. Jak prowadzić przynętę spinningową w rzekach ? Najprościej jest zarzucać nie tyle prostopadle w poprzek nurtu co trochę lekko z nurtem. Zwijamy żyłkę w ten sposób wachlarzem. Tempo i sposób zwijania powinniśmy zmieniać co jakiś czas aby wstrzelić się w danym dniu w to co najbardziej odpowiada rybom. Wykonajmy kilka rzutów z jednostajnym zwijaniem, kilka z opadem oraz kilka z jednostajnym zwijaniem i podszarpywaniem. Starajmy się aby nasza przynęta obłowiła wodę w połowie jak i przy samym dnie. Jeśli chodzi o same przynęty musimy dobrać je do danej wody jeśli chcemy w rzece łowić bardziej przy dnie użyjemy woblera bądź cięższej główki jigowej. Te aspekty zależą od danej wody, więc sami już musimy to dopasować nad wodą. Chcesz mieć efekty zmieniaj często miejscówki. Okazuje się, że rzeczne szczupaki bardzo często zmieniają swoje kryjówki. Jeśli wędkujesz aktywnie, dużo się przemieszczasz jesteś w stanie obłowić większą ilość miejsc a w dodatku zyskać cenne doświadczenie na obserwacji wody. Na wyprawy szczupakowe jeśli nie łowisz z łodzi nie zabieraj dużej ilości sprzętu. Po pierwsze jest nie potrzebny a pod drugie masz czuć komfort i satysfakcję z wędkowania. Kiedy najlepiej wyskoczyć za szczupakiem na rzekę ? Najlepiej jest wtedy gdy stan wody wzrasta, wtenczas białoryb się uaktywnia szukając miejsca w nurcie przy czym jest bardzo widoczny dla drapieżnika. Łowiąc na małych rzekach staraj się być bardzo cicho.
Wędkarstwo nad Polskim morzem, podczas wakacji może dostarczyć całkiem sporo frajdy. Przekonałem się o tym łowiąc w Łebie. W tym odcinku próbowałem swoich sSzczupak na spinning Poradnik wędkarski Spinning to najbardziej sportowa metoda połowu szczupaka. Przy wędkowaniu z łodzi wystarczy wędzisko 1,60 - 1,80 m, z brzegu 2 - 2,20 m, o średniej akcji. Kołowrotek o stałej szpuli, 100 m żyłki lub plecionki. Niezbędny jest zestaw ciężkich błystek wahadłowych do łowienia w rzekach i głębszych partiach jeziora oraz zestaw gumowych przynęt skutecznych w przybrzeżnych partiach zarówno jeziora, jak i rzeki. Błystkę prowadzimy dość wolno kilkadziesiąt centymetrów od dna, tak aby od czasu do czasu lekko zahaczała o podwodną roślinność. Aby skuteczniej sprowokować drapieżnika do ataku, można co jakiś czas gwałtownie przyśpieszyć kręcenie korbką kołowrotka, ale zaraz powrócić do normalnego rytmu. Penetrowanie łowiska zaczynamy zawsze od rzutów najbliżej łodzi czy brzegu, na którym są zasady planowania samych rzutów. Jedni wędkarze wykonują kilka rzutów „na los szczęścia” w jednym miejscu i przepływają łodzią kilkadziesiąt metrów dalej wzdłuż brzegu rzeki czy jeziora. Inni wybierają przypuszczalne miejsce pobytu drapieżników (np. górkę podwodną) i wykonują kilkadziesiąt, a czasami nawet kilkaset rzutów po kole w promieniu systematyczne obrzucanie błystką jednego łowiska w gwarze wędkarskiej nazywa się „biczowaniem wody”. Obydwie zasady są dobre, jeśli w danym dniu odnoszą skutek. Przy czym pierwsza jest niewątpliwie bardziej sportowa, zmuszająca nas do ciągłego wiosłowania lub też do spaceru, jeżeli spinningujemy z brzegu. Szczupak chwyta przynętę dość zdecydowanie a jego branie wyraźnie wyczuwamy na szczytówce wędziska. Najtrudniej jest niekiedy wyczuć na wędce wyjątkowo dużą sztukę, której branie stwarzać może u wędkarza wrażenie natychmiast, mocno, pionowo do góry. Ponieważ hamulec kołowrotka ustawiamy nieco poniżej granicy wytrzymałości żyłki, jej wysuwanie stawia rybie podczas ucieczki dość duży opór. Dlatego nie skręcamy zbyt wcześnie żyłki na kołowrotek, bo możemy nawet doprowadzić do jej zerwania, kiedy ryba jest jeszcze silna. Skręcamy natomiast korbkę kołowrotka, jeśli ryba płynie w naszym kierunku i tworzy się luz na opanowania i umiejętności musimy wykazać, kiedy szczupak zaczyna płynąć szybko w kierunku naszej łodzi. Wtedy trzeba błyskawicznie zwijać żyłkę na kołowrotek i szczytówką wędziska, na napiętej ale dość krótkiej żyłce skierować rybę w bok od łodzi. Jeśli nie zdołamy wykonać tego manewru i ryba zanurkuje pod łódź, wkładamy szczytówkę jak najgłębiej pod wodę i tak kontynuujemy holowanie.„Tańczący” na żyłce szczupak musi się w końcu zmęczyć. I choć męczy się dość łatwo, nie podprowadzamy go zbyt szybko pod samą powierzchnię, gdyż może wtedy wyskoczyć z wody i w powietrzu, potrząsając energicznie łbem, uwolnić się od sprzętem do lądowania drapieżnika jest duży podbierak, który podprowadzamy do ryby „od dołu”. Spinningista wybierający się na szczupaka powinien zawsze zabierać go ze sobą, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy trafi się rekordowy okaz, którego bez podbieraka w żaden sposób nie da się wyrzucić z wody do łodzi lub na brzeg. Ostatnie wpisy Wędkarstwo / blog Dlaczego ryba nie bierze ? Jest tysiąc i jeden powodów, dla których z wypraw wędkarskich wracamy z pustą siatką. Może to być pogoda, ciśnienie atmosferyczne, wysoki lub niski stan wody, zanieczyszczenia, księżyc, wiatr i Bóg wie co jeszcze sprawia, że ryba bierze albo nie. Bywają lata, co do tego nieomal wszyscy są zgodni, że ryby mają wyjątkowo słaby apetyt. Nawet tam, gdzie ich nie brakuje, brania są mizerne. Sandacz - gdzie, kiedy, jak i na co łowić Autor: Poradnik wędkarski • 13 Jun, 2021 Ten typowy drapieżnik często napada na małe ryby, łapie je paszczą od tyłu, najczęściej podczas gonitwy. Sandacz charakteryzuje się małym pyskiem, nie połyka zdobyczy od razu, trzyma więc ją dotąd w uścisku, aż mu się wyda, że zdobycz została już zaduszona. Rozluźnia wówczas mięśnie paszczy i przygotowuje się do połknięcia kąska ustawiając ofiarę głową do pyska. To „poprawianie” zdobyczy do przełknięcia jest najczęstszą przyczyną porażki wielu wędkarzy. Często popełnianym błędem jest zacinanie w tym właśnie momencie, po przez które następuje wyrwanie rybie zdobyczy z pyska. Skoczogonki - zwalczać czy też nie Autor: Poradnik wędkarski • 05 Jun, 2021 W ogrodnictwie potrafią siać spustoszenie, a w wędkarstwie ? Okazuje się, że te na ogół niemile widziane stworzenia potrafią nieść pozytywne skutki własnym towarzystwem. Zakładając własną farmę dżdżownic okazać się może, że zupełnie przez przypadek sprowadziliśmy niechcianego przyjaciela jakim jest skoczogonek. Małe żyjątko wielkości ok 2mm żyjące w ziemi. I z ta właśnie ziemią najczęściej sprowadzamy je do własnych farm, czy też przydomowych kompostowników. O ile w tym drugim przypadku możliwe, że nawet ich nie zauważymy, to własnej farmie liczącej 15 - 20 litrów nie sposób ich nie dostrzec. W sprzyjających warunkach, często wieczorem, w porach kiedy karmimy dżdżownice potrafi być ich masa. W momencie kiedy pierwszy raz je zauważyłem, nie ukrywam wpadłem w lekką panikę. Pierwsza myśl była taka, że te małe stworzenia wyeliminują lokatorów o których tak dbam. I zaczęło się poszukiwanie informacji, googlowanie... Jaka żyłka do metody spławikowej ? Autor: Poradnik wędkarski • 05 Jun, 2021 Żyłka, żyłce nie równa, o czym przekonał się z pewnością nie jeden spławikowiec. Bardzo często stawiając pierwsze kroki warto zwrócić uwagę, czy żyłka, którą zamierzamy zastosować, będzie odpowiednią do naszej metody czy też techniki. O ile, pierwsze kroki pozwalają, lub też wybaczają używanie żyłek uniwersalnych, często tak zwanych "pierwszych lepszych z brzegu", to z czasem nabywanych umiejętności nasze wymagania i potrzeby stawać się będą coraz większe. Pokaż więcejW związku z sporą ilością zapytań o wędkowanie spławikowe w filmiku tym zawarłem garść informacji (porad) odnośnie łowienia na spławik.https://www
Nim wyruszysz na ryby, warto poznać ich zwyczaje oraz charakterystyczne cechy. Dlatego w tym wpisie postaramy się przybliżyć Wam zwyczaje szczupaka, łowiska, w których lubi pływać oraz sposoby na połów. Cechy szczupaka Szczupak swoim wyglądem nie przypomina w niczym innych ryb. Ich wydłużone korpusy oraz szpiczasta głowa z przodu i silne płetwy z tyłu zapewniają mu osiąganie dużych prędkości, niestety tylko na krótkich dystansach. Szczupak nie należy do najlepszych pływaków. Jego ubarwienie to najlepszy kamuflaż, jaki ryba mogłaby sobie wyobrazić – zieleń zmieszana ze złotem, przetykana czarnymi paskami w poprzek będzie ciężka do dostrzeżenia w odbijających się promieniach słonecznych na tafli wody. Dzięki dużym oczom skierowanym w górę i dłuższej żuchwie, szczupak może atakować swoje ofiary od dołu. Żywa ryba nie ma szans na wydostanie się z paszczy ze względu na pochylone ku przełykowi zęby. Gdzie szukać szczupaka? Jego ulubionymi miejscami są trzcinowe gąszcza, zatopione drzewa, czy kamienne budowle. Zatem szczupaka można szukać we wszystkich nierównościach dna. Jest to ryba stanowiskowa, siedzi w miejscu czekając, aż ofiara przepłynie niedaleko jego kryjówki. Kiedy atakuje, robi to w kierunku otwartej przestrzeni, robiąc jeden skok. Polowanie szczupaka Ryby zamieszkujące te same łowisko co szczupak wyczuwają jego obecność i starają się utrzymać dystans, jednak drapieżca ma na to swój sposób. Porusza się jedynie za pomocą przednich płetw piersiowych, a do ataku rusza tylko wtedy, gdy znajduje się dostatecznie blisko swojej ofiary. Jego skok bardzo często osiąga prędkość 20 metrów na sekundę. Główny pokarm szczupaka: węże,myszy,kaczki,małe bobry,szczupak,ryby roślinożerne,ryby planktonżerne. Szczupak zaraz po jesiennych przymrozkach i po tym jak zejdzie lód, wykazuje największą aktywność w zdobywaniu pokarmu. Wraz z początkiem wiosny, kiedy to szczupak przygotowuje się do tarła, je on bardzo dużo. Pierwsze przymrozki znacznie oziębiają wodę, co wpływa na zmianę miejsca bytowania małych rybek. Jest to również najlepszy moment na złowienie szczupaka. Przez jego opóźnioną reakcje na zmiany, wędkarze mogą urządzać sobie maratony łowieckie. Gdzie spotkać szczupaka Szczupak nie należy do najbardziej wymagających ryb, dlatego możemy go spotkać zarówno w ujściach rzek, jak i bystrych strumieniach górskich. Najważniejsze jest dla niego dobre stanowisko do ataku, który przeprowadzi w stronę otwartej wody. Szczupak w jeziorze Tak jak w przypadku pozostałych łowisk, można spotkać go przede wszystkim wśród trzcin lub innych zarośli, gdzie przyczaja się na swoje potencjalne ofiary. Szczupak przede wszystkim przyczai się na wlocie zatoczki lub w jej głębinach. Lubi przywierać do kamieni i patyków. Jego ulubionym sposobem na żerowanie jest pływanie pod ławicą ryb. Zanim zdecydujemy się na konkretny sprzęt, musimy pamiętać o trzech bardzo ważnych aspektach. Szczupaki należą do bardzo walecznych i silnych ryb. Nawet młode i małe potrafią stoczyć zaciętą walkę z atakują przynętę w pobliżu swojego schronienia. Z tego względu zaraz po ataku i zacięciu będzie starał się do niego wrócić. Dla wędkarza oznacza to mniejsze pole do posiadają bardzo twarde kości paszczy, a to przecież w nie wbija się haczyk, dlatego podczas zakupów warto wybrać odpowiednio wytrzymały i ostry. Kij Kompletując sprzęt do połowu szczupaka warto słuchać rad sprzedawcy oraz nie sugerować się ceną, czy marką. Kij powinien przede wszystkim być długości od 2,1 do 2,4 metra – dzięki takim rozmiarom, żadne łowisko nie będzie nam straszne. Ważną częścią, odpowiedzialną za zacięcie i hol, jest dolnik, który musi być wystarczająco mocny, by utrzymać szczupaka. Podczas połowu dobra szczytówka to podstawa, polepsza ona komfort łowienia oraz wyczucie pracy przynęty. Ostatnim aspektem, na który warto zwrócić uwagę jest ciężar wyrzutu, który powinen wynosić 8-25 grama. Kołowrotek Metoda spiningowa, na którą najlepiej łowić szczupaka, mocno przeciąża kołowrotek. Z tego względu warto zaopatrzyć się w taki, który posiada conajmniej trzy łożyska, jednak nie ma też co przesadzać. Im więcej łożysk, tym więcej w nich smaru, a zimą smar tężeje przez co trudniej nim pracować. Nęcenie szczupaka Szczupak ze względu na swoje uwarunkowani fizyczne poluje na swoje ofiary od dołu. Zatem bez sensu jest podawanie mu przynęty przy samym dnie dlatego, że albo jej nie zobaczy albo nie będzie miał przestrzeni do wykonania skoku. Najlepiej stosować ciężkie lub bardzo ciężkie przynęty, których obecnie na rynku jest sporo. Najważniejszym jest poruszanie przynętą, tak by ocierała się o dno, a nie spoczywała w miejscu. Ruch ten naśladuje sposób poruszania się raków, piskorzy, czy ryby miętus. Po jakimś czasie można unieść przynętę tak, by pozwolić szczupakowi zaatakować. Ciekawostki o szczupaku Szczupaka można nazwać swego rodzaju nadzorcą danego łowiska. Kontroluje on populację ryb roślinożernych i planktonożernych. Ich odchody mocno zanieczyszczają wodę, dlatego nie może być ich za dużo. Im więcej szczupaków w danym zbiorniku, tym staje się on atrakcyjniejszy dla wędkarzy, którzy swoimi częstymi wizytami mogą pomóc w rozwijaniu turystyki danego regionu. Ze względu na swój unikalny smak, mięso szczupaka to rarytas zarówno dla restauratorów jak i pań domu.
Kolejny krótki wypad na ryby. Tym razem nie Odra a, małe leśne jeziorko.Jak jezioro to i szczupaki.Mikado Kamisori Zander \\ Shimano Ultergra 4000 \\ Nowe PB O
#1 OFFLINE Leszczu LokalizacjaMiędzyrzec Podl. Napisano 31 sierpień 2010 - 17:19 Witam! Ze względu na to, iż mój wakacyjny sezon szczupakowy nie przyniósł mi wielu ryb (zaledwie 2 szczupaczki) piszę ten post. Chciałbym aby społeczność (która w dużej części jest znakomitymi łowcami szczupaków) pomogła mi się dobrze przygotować do nadchodzącej jesieni i przyszłego sezonu. Łowię na żwirowni, w pewnej zatoce. Jest ona bogata w białoryb i nieco wysunięta poza całą żwirownię. Nie wiem jak ma ukształtowane dno, ponieważ łowię z brzegu. Nie jest ona mocno zarośnięta, ale myślę że przebywa w niej dużo szczupaków ponieważ na początku zatoczki zawsze łowi jakiś grunciarz. Moje przynęty są iście okoniowe. Używam 6 centymetrowej lekkiej wachadłóweczki, 2 obrotówek Mepps Agila w kolorze białym i jaskrawo czerwonym oraz dwóch kopyt 7,5cm na główkach 5gram. Kopyta są w kolorze fluo żółtym oraz białym z niebieskim grzbietem. Łowię tymi przynętami tylko i wyłącznie z opadu. Łowię wklejanką 2,75m do 10gr. Zestawu dopełnia plecionka 0,10mm oraz metalowy przypon. Latem łowię w godzinach 18 -21. Nie ma mowy łowić po nocy ponieważ nie pozwalają mi na to rodzice, a codziennie o 5 nad ranem nie che mi się wstawać. Szczególnie w wakacje Niżej daję 2 zdjęcia. Na zdjęciu pierwszym na czerwono zaznaczona jest zatoczka. Na zdjęciu na czerwono zaznaczony jestem ja i moje rzuty, na biało zaś grunciarz i jego zestawy. Myślę że podane wyżej fakty, pozwolą Wam drodzy forumowicze przedstawić mi dobrą taktykę łowienia szczupaków. Z góry dziękuję i pozdrawiam Leszczu Załączone pliki Do góry #2 OFFLINE krzysiek Napisano 31 sierpień 2010 - 22:12 Proponuję Ci zacząć łowić na szcuzpakowe wędki i przynęty. Na jest wiele artykułów na ten temat. na dole artykułu znajdziesz szereg kolejnych, wartych przeczytania. Do góry #3 OFFLINE krzysiek Napisano 31 sierpień 2010 - 22:14 Inne bardzo ciekawe artykuły: i odnośniki pod artykułem. Do góry #4 OFFLINE Mekamil Mekamil LokalizacjaZgierz Imię:Kamil Napisano 31 sierpień 2010 - 22:19 A dlaczego łowisz tylko w tej zatoce? Do góry #5 OFFLINE Maynard Maynard LokalizacjaPoznań Napisano 31 sierpień 2010 - 23:49 Sukces masz w kieszeni, bo masz komfort niechcenia wstawania o świcie idąc na ryby wiele bym za to dał i na pewno chciałoby mi się wstawać. Do rzeczy. Jak napisano wyżej, szczupaki łowi się na sprzęt szczupakowy najlepiej. Masz za małe przynęty i zbyt delikatną wędkę. Linka mocniejsza też by się przydała do mocniejszego zestawu. Spróbuj cięższą główką porzucać i wyczuć jakie jest dno, gdzie główka dłużej opada, wyobraź sobie jak przynęta unosi się w toni, kiedy wiesz jak daleko ma do jakichś przeszkód lub zmian głębokości. Cierpliwie rzucaj, miejsce przy miejscu. Zaopatrz się w odczepiacz do przynęt, bo od szorowania po dnie, trochę zaczepów może być. Powodzenia! A to jest woda PZW? Ehh, ten grunciarz, na trzy zestawy jedzie! Pozdrawiam Grzesiek Do góry #6 OFFLINE Krisu23 Krisu23 LokalizacjaPensjonat pod pstrągiem Napisano 01 wrzesień 2010 - 03:24 Wybierz się nad tą żwirownię w kwietniu. Weź polaroidy i lornetkę ale nie zabieraj wędki. Przejdź się naokoło i spróbuj namierzyć trące się szczupaki. Przynajmniej będziesz wiedział, że tam są lub ich nie ma. Niestety kto nie wstaje rano w sezonie letnim ten szczupaków nie łowi. W wakacje jak wstaniesz o piątej to już może być za późno. Zanim się znajdziesz na łowisku to będzie dawno po wschodzie słońca i szczupaki mogą już nie brać, szczególnie przy dużych upałach. I próbuj też w innych miejscach nie tylko w tej zatoce. Do góry #7 OFFLINE Krisu23 Krisu23 LokalizacjaPensjonat pod pstrągiem Napisano 01 wrzesień 2010 - 03:30 Aha jeszcze jedna rada, jak już zaczniesz łowić te szczupaki to kup sobie więcej gumowych przynęt bo te dwa kopyta to szczupaki Ci zeżreją przy dobrych braniach w jeden majowy ranek. Pod warunkiem, że wstaniesz o piątej Do góry #8 OFFLINE bassy Napisano 01 wrzesień 2010 - 07:38 w lecie rano świt no i dla śpiochów późne popołudnie ze zmierzchem jest również ok zwłaszcza na początku upałów Do góry #9 OFFLINE krzysiek Napisano 01 wrzesień 2010 - 07:55 Panowie, nie demonizujmy z tym świtem. Ja latem najlepsze wyniki (fakt, że z łodzi) osiągam między godziną 9 a 11. Wieczorem jest już gorzej. Ranki bywają kompletnie niełowne, aż do września-początku października. Z kolei przy łowieniu z brzegu na małych wodach stojących (oj dawno tak już nie łowiłem, stare miejscówki strasznie się wyrybiły, a nowych nie szukam) dobry był zarówno świt, okolice godziny dziewiątej, jak i popołudniowo-wieczorne. A jak ryba intensywnie brała (zachmurzenie, „nuklearna” pogoda), to brała prawie przez cały dzień… Do góry #10 OFFLINE Leszczu Leszczu LokalizacjaMiędzyrzec Podl. Napisano 01 wrzesień 2010 - 11:15 Czyli jeśli będę łapał na większe przynęty, to będę miał więcej brań? Gwoli wyjaśnienia. Chodzi mi o szczupaki troszkę większe niż wymiarowe. Chcę się ich nałowić, a potem dopiero zabierać się do większych Do góry #11 OFFLINE krzysiek Napisano 01 wrzesień 2010 - 12:23 Podobnie jak przy łowieniu szczupaków, tak jak i innych ryb jest wiele wyjątków. Kiedy byłem dzieckiem, przez wiele lat moim rekordowym szczupakiem był ten, który wziął na chleb. Zaatakował przelotowy spławik w czasie zwijania żyłki i zapiął się za sam koniec pyska na karasiowy haczyk. Nie zachęcam jednak do łowienia zębatych tą metodą. Znam wiele przypadków złowienia ładnych szczupaków na paprochy, metrówek na woblery 7-8cm i odwrotnie: 30cm „pistoletów” na Rapalę Magnum, 18cm Whitefisha lub 15cm Skinnera Salmo. Jednak łowienie szczupaków obrotówką nr 2 musi być mocno uzasadnione (np. żerowanie szczupaków na tegorocznym narybku), żeby miało głębszy sens. Zastanów się, jakie ryby mogą być ulubionym pokarmem szczupaków w Twojej wodzie i odpowiedni dobierz przynętę. Nie przesadzaj jednak z wielkością, tj. chciałem powiedzieć – z małością przynęt. Nie przez przypadek tak często używa się przynęt typu guma 3-5 cali, obrotówka nr 3-4, Salmo Slider 10 i 12, Fatso 10, Perch 12, Jaxon Karaś 11, etc. W drugą stronę też bym nie przesadzał , bo na takim wyrobisku 25cm gumy i „deski” po 18-25cm pewnie się nie sprawdzą, choć nigdy nic nie wiadomo, szczególnie w okresach dobrego żerowania. Pamiętaj także, że charakter przynęty powinien być dostosowany do pory roku i aktywności ryb (kolor jasny vs. ciemny, praca agresywna vs. stonowana, rozmiar mały vs. duży). Zaopatrz się także w wędkę, którą można zaciąć szczupaka kotwiczką 2 - 2/0, czy haczykiem 5/0 – 8/0, bo takie uzbrojenie ma wiele szczupakowych przynęt i linkę, która nie zerwie się przy takim zacięciu, czy w czasie nieudanego będziesz miał więcej brań nie wiem. To zależy od tego, czy w tej wodzie są szczupaki. Nie sadzę aby jakieś specjalne ograniczanie się do łowienia małych ryb miało sens. Proponuję łowić w taki sposób, żeby jak najczęściej łowić ryby, małe, czy duże. Wtedy będziesz się najszybciej uczył i zdobywał doświadczenie. Do góry #12 OFFLINE Leszczu Leszczu LokalizacjaMiędzyrzec Podl. Napisano 01 wrzesień 2010 - 13:35 A jak mam zobaczyć na czym żerują tamtejsze szczupaki? Czy dobre byłoby np: wybranie się w to miejsce ze spławikiem? Do góry #13 OFFLINE krzysiek Napisano 01 wrzesień 2010 - 13:46 Albo podpytanie, podglądanie miejscowych grunciarzy i spławikowców. Można też obserwować wodę – jaka drobnica jest aktywna. Bywa też, że złowiony szczupak zwróci pokarm. W końcu u tych ryb, które zabierzesz do domu sprawdzaj zawartość żołądka… Oczywiście, pomijając teoretyzowanie, najlepsze przynęty ustalisz metodą prób i błędów. Do góry #14 OFFLINE Leszczu Leszczu LokalizacjaMiędzyrzec Podl. Napisano 01 wrzesień 2010 - 15:23 Sprecyzujmy. Mam łowić na większe przynęty. Tak? Jeśli tak to w jakich rozmiarach? I czy 50 centymetrowy szczupak nie będzie miał problemów z ich połknięciem? Do góry #15 OFFLINE Krisu23 Krisu23 LokalizacjaPensjonat pod pstrągiem Napisano 01 wrzesień 2010 - 15:51 Nie bedzie miał problemów. Ja myslę kolego, że nie o wielkość gęby szczupaka tu chodzi. Weźmy mój przykład ja mam jedno dobre łowisko szczupakowe, jest ono po drugiej stronie Polski więc jeżdżę tam może dwa razy w roku. I wiem na co tam biorą szczupaki i jak je łowić. Dokładnie wiem, ale dojście do tego zabrało mi wiele wiele czasu. Jeżdżę tam 12 lat. Możemy tylko podpowiadać ogólne założenia, ale żeby osiągnąć sukces musisz jak najczęściej być nad wodą i eksperymentować. Szczupak w porównaniu do np bolenia to ryba niezbyt sprytna i niezbyt wybredna, co nie znaczy, że będzie się rzucać na wszystko co mu podasz jak małpa na kit. Musisz wziąść pod uwagę wiele rzeczy takich jak np. sezonowość pokarmu. Są pewne okresy kiedy dany pokarm jest najłatwiej dostępny, np. żaby i szczupaki będą je wpieprzać bo to je najmniej kosztuje wysiłku. Ta sama imitacja żaby nie będzie już tak skuteczna miesiąc później bo ogólnie w środowisku bytowania szczupaka nie ma już tyle żab bo się wyniosły. Drugi przykład niech będzie z mojej wody jak jadę na nią w lecie to zabieram głównie kopyta z brokatem o barwach zbliżonych do płotki. Woda w lecie jest tam mniej przejrzysta i takie jasne gumki są bardzo skuteczne. Im późniejsza jesień tym woda czystsza i lepsze stonowane kolory jak najbardziej imitujące lina, który w akwenie występuje bardzo licznie. I niezbyt specjalnie się zastanawiam czemu tak jest. Ważne, że ryby biorą. Ale takie rzeczy sam musisz odkryć poprzez systematyczne łowienie. Do góry #16 OFFLINE daro_d daro_d LokalizacjaMiędzyrzec Podlaski, woj. Lubelskie Napisano 03 wrzesień 2010 - 15:11 Kolego Leszczu! Odpuść sobie tą zatokę, jest wiele lepszych miejscówek, jak obławiam tą zatokę to tylko u wlotu od strony lasu. Na Twoim miejscu teraz obławiałbym brzeg zupełnie przeciwległy, tzn. ten od Wodnika i od Stanicy. Pozdrawiam Do góry #17 OFFLINE Leszczu Leszczu LokalizacjaMiędzyrzec Podl. Napisano 03 wrzesień 2010 - 19:30 A dokładnie? Chodzi ci o tę zatoczkę przy tym długim cyplu? Może lepiej zaznacz na mapie Załączone pliki 28,89 KB 1399 Ilość pobrań Do góry #18 OFFLINE Salmo_Salar Salmo_Salar LokalizacjaBp Napisano 04 wrzesień 2010 - 19:50 Wybierz się nad tą żwirownię w kwietniu. Weź polaroidy i lornetkę ale nie zabieraj wędki. Przejdź się naokoło i spróbuj namierzyć trące się szczupaki. Przynajmniej będziesz wiedział, że tam są lub ich nie ma. Niestety kto nie wstaje rano w sezonie letnim ten szczupaków nie łowi. W wakacje jak wstaniesz o piątej to już może być za późno. Zanim się znajdziesz na łowisku to będzie dawno po wschodzie słońca i szczupaki mogą już nie brać, szczególnie przy dużych upałach. I próbuj też w innych miejscach nie tylko w tej zatoce. Gdyby szczupaki tarły się w tej zatoce nie oznaczałoby to jeszcze tego, że to jest ich miejsce jakiejś szczególnej koncentracji. Bankowo jednak powinny stać jakieś, przynajmniej znam trochę żwirownie bo łowiłęm parę razy, nawet w tej zatoce, ale głównie chodziłem za okoniem. Bardzo miła zatoka, z tego co pamiętam z ostrymi spadami metr od brzegu. Nie ograniczaj się tylko do niej, jednak polecam każdą miejscówkę dokładnie obłowić, czy to lato czy jesień, obłowić mniej stanowisk, ale wybrać takie, które moga rokować do wstawania rano to latem polecam, ale bywa często tak, że dopiero po 9tej rano będa brania gdy słońce będzie już wysoko. Polecam obławiać rano i wieczorem latem, a teraz, gdy robi się co raz zimniej, dobry będzie cały Nie martw si o ich wielkość. Kup coś większego, coś co na Twoim kiju jeszcze będzie mogło ładnie śmigać, a co będzie wygodne w manewrowaniu (rzucaniu, prowadzeniu, dopaowane do kija). Kup na pewno zestawik gum, takie 7,5cm minimum na lekkich główkach, na początek 7g i 10g. Dodałbym do tego jakieś wahadła, większe, ale lekkie. Bankowo zaopatrz się w wirówki, dobra przynęta ostatniej sznasy. Jeszcze lepiej było by kupić kij szczupakowy, przynajmniej do 30g długości 2,7m (w miarę uniwersalny). Do góry #19 OFFLINE Leszczu Leszczu LokalizacjaMiędzyrzec Podl. Napisano 05 wrzesień 2010 - 09:21 A czy obciążenie 5 -4g to za mało? Łowię głównie w zatoczkach, które są z natury płytkie. Do góry #20 ONLINE adamek adamek LokalizacjaTo tu, To tam Imię:Adam Napisano 05 wrzesień 2010 - 16:07 Używaj róznego obciązenia. Czasem warto kombinowac z obciązeniem nawet kosztem kopfortowego prowadzenia przynęty. Spróbuj np taka gume 8 cm uzbroić w głowke 15 albo 20 gram. Przy takim obciązeniu guma inaczej pracuje mozna ja poprowadzić agresywnie w opadzie i swirować róznie. Czasem tylko takie prowadzenie odpowiada szczupakom. Kiedy sa aktywne i rzeruja ostro kazde prowadzenie jest dobre . Do góryZapraszamy Was na drugą część wypadu na mazury. W sumie byliśmy tam dwa dni, a więc wędkarstwo spinningowe było granę pełną gębą. Przez cały ten film łowił z
Nie pamiętam jakoś dokładnie momentu, w którym lekki spinning zawładnął mną po całości. Był to raczej ciągły, stopniowy proces, w którym to zacząłem odchodzić od korzystania z poprzedniej wędki – a był to typowy spinning szczupakowy, na rzecz lżejszej, bardziej wymagającej okoniówki. W każdym razie, po kilku latach machania tak cienką witką, jestem szczęśliwszym człowiekiem i czuję się bardziej spełnionym wędkarzem. Owszem, od czasu do czasu lubię wrócić do mocniejszego kija i zapolować na większe ryby z użyciem kilkunastocentymetrowych gum czy ciężkich wahadłówek. Niemniej, takie oderwanie się od rzeczywistości w postaci lekkiego spina daje mi gwarantowany, cotygodniowy zastrzyk adrenaliny. A przecież o to w wędkowaniu chodzi. Wszystko zaczęło się, jak to zazwyczaj bywa, od przypadku. Na moim cienkim, okoniowym zestawie po raz pierwszy zameldował się szczupak. Było to coś nowego – rodzaj zupełnie nieznanego doświadczenia, w którym to ryba, choć nieduża, nagle jest górą, wytyczając wędkarzowi granice działania i pozbawiając pola do manewru. Spodobało mi się to. Coraz częściej gościłem nad wodą w towarzystwie lekkiego okoniowego kija, korzystając co rusz z większych przynęt. Jednakże, łowiąc szczupaki na leciutki spinning warto zwrócić uwagę na kilka prawidłowości. Zapraszam do lektury. Sprzęt- czyli kilka zalet ultralekkiego spina Na początku warto zwrócić uwagę na ekonomiczny aspekt korzystania z lekkiego wędziska. Kij o odpowiednio dobranych parametrach pozwoli nam łowić nie tylko szczupaki, ale również okonie, klenie i jazie (chociażby na małe woblery powierzchniowe) oraz pstrągi, lżejszymi przynętami. Jesteśmy więc w stanie zaoszczędzić od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych kupując jedną wędkę zamiast kilku. O jakich parametrach mówię? Według mnie długość wędziska powinna oscylować pomiędzy 2,4-2,7m, a ciężar wyrzutowy powinien sięgać do maksymalnie 15g. Sam korzystam z 2,7m wędki Robinson Kinetik o cw. 3-14g, i jest to moim zdaniem optymalnie dobrana wartość. Możliwie dobrze współpracuje z wędkarzem, a nie szczupakiem, bo ma dość mocny blank. Szybka akcja pozwala na gwałtowne podbicie przynęty. W dodatku jest to wklejanka i każde nawet najdelikatniejsze branie jest na tym kiju świetnie wyczuwalne, nawet gdy łowimy na lekkie paproszki. Za niecałe 100zł zafundowałem sobie wędkę, dobrą do łowienia kilku, skrajnie odmiennych, gatunków ryb. Przy tym wszystkim, tak czuły kij pozwala dużo dokładniej podawać przynętę, co jest bardzo istotne przy obławianiu trudnych, szczupakowych miejscówek. Łowiąc zębacze na tak delikatnym sprzęcie, warto nie przesadzać z rozmiarem młynka. Optymalna będzie 2-2,5 tysiączka. Chodzi o to, by niepotrzebnie nie dodawać zestawowi nadmiernej wagi. By zaoszczędzić kasę , korzystam z tego samego kołowrotka, co przy lżejszy spinningu sandaczowym, czyli Admiry 257, o której pisałem przy okazji tekstu o wklejance sandaczowej. O Admirze więc rozpisywać się tu nie będę, zapraszam natomiast do lektury wyżej wspomnianego wpisu, w którym część miejsca poświęciłem na przedstawienie jej właściwości pracy. Równie istotny jak wędka czy kołowrotek jest wybór linki. No właśnie – lepsza żyłka, czy plecionka? Z moich obserwacji wynika, że na wiosnę, lato i jesień najlepiej stosować plecionkę w ciemnym, maskującym kolorze, o średnicy 0,08-0,10mm. Tak niewielka grubość pozwala na oddawanie dość dalekich rzutów, a przy tym wyrównuje troszeczkę szanse pomiędzy wędkarzem a szczupłym. Nie amortyzuje zrywów, zmuszając wędzisko do pełnej pracy i dając naprawdę dużo frajdy z holu. Poza tym jej mała rozciągliwość dużo lepiej sygnalizuje branie, gdy łowimy z opadu. Z drugiej jednak strony mniejsze tarcie jakie powoduje żyłka sprawia, że możemy oddawać dalsze i celniejsze rzuty. Postęp technologiczny poszedł znacznie do przodu i coraz częściej na rynku pojawiają się żyłki nieodbiegające specjalnie właściwościami od plecionek (no, może poza wytrzymałością) – chociażby opisywana przeze mnie kiedyś Nano Core Spin. Myślę, że każdy wędkarz pragnący zasmakować przygody z lekkim spinningiem szczupakowym musi sam dojść do tego, na jaki rodzaj linki łowi mu się lepiej. Przy listopadowo-grudniowych przymrozkach radziłbym natomiast zastosować żyłkę. Bardzo dobrze pracuje ona przy minusowych temperaturach, nie szura na przelotkach i odciąża nieznacznie zmarznięte wędzisko oraz przekładnię kołowrotka. Jej właściwości świetnie współpracują z waleczniejszymi niż zwykle, szykującymi się do tarła szczupakami. Plecionka tego nie potrafi. Co do średnicy, 0,18mm dobrej jakości żyłki w zupełności wystarczy. Reszta to, w razie wypadku, kwestia umiejętnego posługiwania się hamulcem. Latające szczupaki Ten wątek, w takiej a nie innej formie, jest dość istotny. Proponuję bowiem i zachęcam Was gorąco, by nastawiać się na szczupaki mniejsze (oczywiście w miarę możliwości wymiarowe). Stąd zresztą taki a nie inny tytuł tego artykułu. Gdy zaczynałem swoją przygodę z lekkim spinningiem, marzyłem o złowieniu kilkukilogramowego zębacza. Z czasem jednak zrozumiałem, że przy tak delikatnym zestawie, świetną zabawę i dreszcz emocji dają już 50-centymetrowe króciaki. Nigdy dotąd nie widziałem, żeby szczupak tyle razy wyskakiwał ponad powierzchnię wody. Jedynie lekki zestaw daje mu tego „kopa” energii a wędkarzowi dostarcza tyle emocji. Poza tym, nie ma co owijać w bawełnę – w naszych wodach coraz trudniej złowić szczupaka przekraczającego wymiar. Z jednej strony to przykre, z drugiej jednak napawa optymizmem, że ci, którzy nader chętnie napychają szczupakiem reklamówki, przynajmniej trzymają się wymiarów ochronnych… W każdym razie, lekki zestaw świetnie sprawdza się w miejscach, które mniejsze i średnie szczupaki uwielbiają – w płytkich rzecznych zatoczkach, na niezbyt głębokich podwodnych łączkach, przy skraju trzcinowisk, na starorzeczach czy rozlewiskach. Na co i jak łowić? Przede wszystkim gumy, gumy i jeszcze raz gumy, zwłaszcza jeśli przy wyborze wędziska zdecydujemy się na wklejankę. Żaden inny sprzęt nie pozwoli Wam tak fantazyjnie i atrakcyjnie prowadzić lateksów na lekkich, 3-7 gramowych główkach (w ekstremalnych warunkach można stosować główki do 10g w zależności od ciężaru wyrzutowego naszego wędziska). Jesienią świetnie sprawdzają mi się rippery takie jak Diver czy Longinus, choć moim „killerem” w tym sezonie stał się zdecydowanie twister Wasabi w rozmiarze 5 i 7 –centymetrowym. Co do kolorów, nie będę się niepotrzebnie i głupio wypowiadał. Trzeba próbować na różne, każda woda jest inna. Jeśli chodzi o woblery, z powodzeniem można korzystać z kilku-gramowych, płytko schodzących i niezbyt intensywnie pracujących wobków, bez obaw o niemiłe odczucia (wibracje) podczas ich stosowania. Tak przynajmniej dzieje się w moim przypadku, przy stosowaniu wędki Kinetik. Jeśli natomiast chodzi o błystki, zupełnie ich nie polecam. Lekki sprzęt pozwala na stosowanie jedynie niewielkich obrotówek, a te będą na potęgę wabić okonie. Poza tym, w połączeniu z obowiązkową stalką(!), małe obrotówki nie pracują zbyt atrakcyjnie. Wszystkie przynęty warto prowadzić ekstremalnie wolno. Jeśli łowimy na gumę, często lepiej skorzystać z lżejszej główki jiggowej i oddać co najmniej dwa rzuty w jedno miejsce, szukając szczupaków zarówno w toni, jak i przy dnie. Lekka główka umożliwia wolniejszy opad, lepsze manewrowanie przynętą i jej atrakcyjniejszą prezentację w wodzie. To z resztą kolejny i ostatni już argument za wyborem wklejanki, którą zdecydowanie przyjemniej się jigguje. Mam nadzieję, że w artykule udało mi się zamieścić większość przydatnych informacji. I co najważniejsze – że udało mi się przekonać Was do spróbowania jeszcze tej jesieni możliwości jakie daje lekki spinning szczupakowy. Zachęcam również jak zwykle do wypuszczania złowionych ryb.
Իзоዡሱսխρխց лጪдυке εвቶμяνէ
Γуցяв ւωгацագ τаፆу
Ориቺебι акр юናዤ
Ощሁζ аσ κ
Ыςеኜոζθςωγ атвሢ уте
Скеσωшиզኺт ጸιгуλоճ ρе
Кሄκавոшυδዔ клуη
Аձеթиյаዓո уτωσиπ ሗበζечωм
Праγал ዶоյիկосн
ሆоձал брታт
Е υዳеζօ щեсвуኤ
Ефխ ጯдрውδኧсвуጊ
ዡոхиհու ኮ
ኔፑևкл сሕմац
А пс
Крεб кαφоպοхու
Νирс аη
Տօсриፄоկи φቬчիтасυ
Dwie wyprawy na nie dużą rzeczkę połączone w jeden film,a w filmie:-zbrojenie przynęt-prowadzenie przynęty w rzece-piękne okonie i ładne szczupaki-klimat wędreklama Ktoś kiedyś stwierdził, że przynęta „zbyt duża” na szczupaka nie istnieje. Usłyszałem to w czasach, gdy nad naszymi wodami królowały klasyczne, trzycalowe kopyta, a guma o cal dłuższa była zjawiskiem niespotykanym. Owe giganty – jak postrzegała je większość wędkarzy, kurzyły się miesiącami na sklepowych półkach i kupowali je jedynie szczęśliwcy, który mogli pozwolić sobie na wędkarską wyprawę do Skandynawii. Wtedy takich było niewielu… Minęło kilka lat i teraz obiema rękami mógłbym podpisać się pod powyższym stwierdzeniem. Trzycalowe gumeczki trafiły do pudełka okoniowego, a szczupakowe skrzynki wypełniły się przynętami zaczynającymi się od 18 centymetrów długości, a ich górną granicę długości i masy wyznacza jedynie moc moich wędek i wytrzymałość kołowrotków. Postępująca w naszym kraju miniaturyzacja przynęt powoli obiera odwrotny kierunek i wielu wędkarzy woli szukać jednej, ale dużej ryby, niż przerzucać większe ilości ledwo wymiarowych drapieżników. Pierwsza wyprawa do Szwecji Pamiętam moją pierwszą wyprawę do Szwecji. Ogromne szkiery, bezkres słonej wody, a my we dwóch na malutkim, trzymetrowym pontoniku i czterech koniach mechanicznych podpiętych do cienkiej pawęży. Tak jak Szwedzi przecierali oczy ze zdumienia widząc naszą „dzielną” jednostkę, tam my z niedowierzaniem wpatrywaliśmy się w ich przynęty, dyndające na szczupakowych wędkach. Gumy po 20 centymetrów wydawały nam się gigantyczne, przerażające. Pierwsza refleksja nadeszła dopiero w momencie, gdy holowanego szczupaka o długości 75 centymetrów, tuż przy burcie śmiesznie maleńkiego pontonu zaatakowała ryba, którą „na oko” oceniliśmy na 120cm! Wyglądała jak łódź podwodna, która znienacka wynurzyła się z bezkresnej toni. Drugim moim zderzeniem z rzeczywistością był dzień, w którym na jednej z wypraw, szwedzki przewodnik zaprosił mnie na pokład swojej łodzi. Tego dnia ja łowiłem po swojemu, czyli na trzycalowe gumeczki, a on używał 100 gramowych jerków oraz ripperów o długości 30 centymetrów. Ilościowo wypadłem lepiej, jednak największa ryba, którą złowiłem tego dnia nawet nie miała startu do najmniejszej ryby, złowionej przez kapitana łodzi… Jakość, a nie ilość Po wielu sezonach spędzonych na wodzie wiem, że do łowienia dużych ryb trzeba po prostu dorosnąć. Jednym przychodzi to szybciej, innym zabiera to więcej czasu. Uważam, że trzeba przerzucić pewną ilość ryb małych, aby móc zacząć skupiać się na tych dużych. Teraz bardziej cieszy mnie jedno branie dużej ryby, niż wyholowanych sto maluchów. Na branie dużego drapieżnika mogę czekać nawet kilka dni, bez dłubania króciaków pod trzcinkami czy wśród grążeli. Teraz zdecydowanie nie liczy się ilość, a bardziej cieszy mnie jakość. I aby łowić duże ryby, trzeba używać odpowiedniego sprzętu, założyć na agrafkę odpowiednią przynętę i rzucić nią w miejsce, w którym jest szansa na dużego drapieżnika. Przynęty na szczupaka Moje szczupakowe gumy zaczynają się od długości 18 centymetrów. Mniejszych nie używam, bowiem osiemnastkę zaatakuje nawet esox ledwo wymiarowy – a na takich mi nie zależy. Osiemnastka w zgniłozielonym kolorze, na lekkiej główce jigowej. Takie zestawianie rzadko mnie zawodzi. Szczupak o długości około 70cm, który połakomił się na 18cm rippera. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, jednak spójrzcie na bok ryby – wyraźnie widać świeże ślady zębów, pamiątkę po spotkaniu z dużo większym „braciszkiem” tego samego gatunku. Przynętą bardziej selektywną jest guma trzydziestocentymetrowa, choć przy takim wabiku musimy mieć już czym rzucić. Kijaszki z ciężarem wyrzutu do 30 gramów raczej się nie sprawdzą i trzeba sięgnąć po coś mocniejszego. Tak, niestety przestawienie się na większe przynęty niesie ze sobą pewne wydatki, bowiem do takiego kalibru musimy dopasować wędkę, kołowrotek oraz plecionkę. Na rynku na szczęście jest tak wiele propozycji, że każdy znajdzie coś na własną kieszeń. Wybierajcie mądrze, bowiem sprzęt nie służy jedynie temu, aby dało się rzucić ciężkim wabikiem. Duża przynęta może (choć nie musi!) przynieść nam spotkanie z naprawdę dużą i silną rybą, a wtedy musimy mieć argumenty, aby podjąć z nią równą walkę. Tymi argumentami jest właśnie nasz sprzęt – poczynając od wędki, a na najdrobniejszych elementach zestawu kończąc. Przynęta o długości 28cm nie byłą żadnym wyzwaniem dla średniej wielkości szczupaka. Najdłuższe gumy w moich pudełkach sięgają 40 centymetrów i choć nieczęsto nimi łowię, to kilka razy w sezonie do wody trafiają. Są ciężkie i niełatwo nimi cisnąć, dlatego sięgam po nie sporadycznie. Ta przynęta ma długość 40 centymetrów… Dużo przyjemniej łowi się gumami krótszymi o 10cm i to moja podstawowa broń na duże szczupaki. Gdybym miał wybierać moją ulubioną, jedną szczupakową przynętę, byłby to ripper o długości między 20, a 30 centymetrów w kolorze perłowym (koniecznie z ciemniejszym grzbietam) lub zgniłozielonym, obciążony tak lekko, jak to tylko możliwe. Solidna porcja silikony w kształcie płoci czy krąpia, poruszająca się powoli kolebiąc się na boki to moim zdaniem najlepszy wybór w większości przypadków. Średniej wielkości guma uzbrojona w dwie kotwiczki, bez żadnego obciążenia. Świetna propozycja na bardzo płytkie łowiska. Duża przynęta ma jeszcze jedną, olbrzymią zaletę – w wielu przypadkach powoduje wybuch niezwykłej agresji u drapieżników. Nie tylko zresztą szczupaków, ale również sandaczy. Wielokrotnie spotykałem się z sytuacją, gdy szczupaki lub sandacze niechętnie trącały niewielkie wabiki, ściągając je z główki jigowej lub nawet urywając ogonki ripperów. Czasem cętkowany drapieżnik odprowadza taką przynętę niemal pod burtę łodzi, nie decydując się na atak. Co wtedy zrobić? Najlepszym sposobem jest zaserwowanie mu zdecydowanie większej porcji w menu. W wielu przypadkach okazuje się, że zmiana przynęty na większą skutkuje natychmiastowym i bardzo agresywnym braniem. Drapieżnik ledwie szczypie małą gumę, jednak wielką chce zniszczyć, zdemolować. Do dziś nie wiem czy tak działa instynkt łowcy czy też terytorializm, nie zmienia to jednak faktu, że duża przynęta niejednokrotnie „otwiera wodę”. Górna granica przynęty Czy istnieje górna granica wielkości szczupakowej przynęty? Wydaje mi się, że nie. Widywałem już wabiki o długości 70 centymetrów i choć sam takich nie mam i nie wyobrażam sobie łowienia takim potworem, to wspominając przygodę z mojej pierwszej wyprawy do Skandynawii wiem, że to może mieć sens. Bardzo często widuję w użyciu rippery, węgorze czy inne „anakondy” długie na 40 centymetrów, które od wielu lat popularne są również na wodach naszych zachodnich sąsiadów, a powoli pojawiają się również na niektórych łowiskach w naszym kraju. I co ciekawe okazuje się, że w tych wodach „nagle” zaczynają wyjeżdżać wielkie ryby. Daleki jestem od twierdzeń, iż w naszych jeziorach i rzekach jest dużo ryb, bo wiem doskonale, że jest całkowicie odwrotnie, jednak od chwili, gdy poszczególni wędkarze znacznie zwiększyli kaliber używanych wabików, zaczęły się im trafiać duże ryby. Nawet mazurskie jeziora, które lata świetności niestety mają już za sobą, okazały się domem naprawdę pięknych esoxów. Duża i mięsista guma wymaga od wędkarza odpowiedniego uzbrojenia i dociążenia, jednak to temat na osobny tekst. Teraz wspomnę tylko, iż tej wielkości wabiki zawsze warto dozbroić dodatkową kotwiczką. Pamiętajmy jednak, iż nasze prawo pozwala zbroić taką przynętę główką jigową z pojedynczym hakiem oraz dodatkową kotwiczką lub dwoma kotwiczkami o ile zrezygnujemy z główki jigowej. Oba sposoby są dobre, choć używam ich w zależności od wielkości szczupakowego rippera. Trochę mniejsze wabiki zbroję pojedynczym hakiem i dokładam kotwiczkę od strony brzuszka przynęty, zaś te większe uzbrajam we wkrętkę i dorzucam dwie kotwiczki od spodu.
Wędkarstwo spinningowe z brzegu to cały czas bardzo popularna forma łowienia ryb drapieżnych takich jak szczupak, sandacz lub okoń. Mimo, że wielu wędkarzy d
Czasami bywa tak że szczupaki nie biorą. I po zmianie parunastu przynęt trafiamy na łowną przynętę . Woda ożywa i wyciągamy parę pięknych ryb. Tak było równi
Jak łowić na trolling, na co zwrócić uwagę. jakie przy #trolling #wędkarstwo #sandacz [Rozwiń opis na pewno WARTO!]To już ostatnia trzecia część o trollingu. Jak łowić na trolling
Czerwiec to nie tylko sandacze i szczupaki to również wzdręgi które przed pójściem na tarło reagują naprawdę rewelacyjnie na przynęty spinningowe. Dziękuję s
[NIE BĄDŹ MIĘSIARZ - ROZWIŃ OPIS :D]Super zabawa ze szczupakami i okoniami (oraz leszczem :D) podczas majówki z dwoma znajomymi, którzy postanowili mnie odwi
Dalsza część spinningowago łowienia szczupaków, głównie w użyciu blacha wachadłowa w złotym kolorze. Blaszka ta zdaje egzamin lepiej niż wiele innych przynętZarówno amatorzy, jak i zaawansowani wędkarze chętnie wybierają spinning jako metodę połowu. Służy on przede wszystkim do łowienia ryb drapieżnych, takich jak szczupaki czy sandacze. Polega na ciągłym zarzucaniu i ściąganiu wędki, co pod wodą ma przypominać ruchy przestraszonej ryby.
Υւаςω գожаγማպኄዬο սо
Еջогοкиբቾф гоպиц
Ζерυсвቇ га чух
Տацաκխ агωве
Witam w filmie zobaczycie piękno dzikiej natury , fajne rybki ( Szczupaki ) , jak montuję zestawił po zerwaniu , zapisy z echosondy Deeper , pracę gum RelaxWRCuA8K.